Sobota, 23 września 2017. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Podziel się:

Podziel się:

Poseł pyta ministra Błaszczaka o Ot Vinta

- Awanturę” w Przemyślu wywołali nie (ukraińscy red.) muzycy, czy mieszkający tam Ukraińcy, ale agresywni polscy nacjonaliści. To dla Polski kompromitujące, że ulega szantażowi grup szerzących nienawiść na tle narodowościowym - pisze do ministar poseł Marcin Święcicki

Przypomnijmy, że w 2016 roku w Przemyślu po raz pierwszy w historii odwołano ukraińską plenerowa imprezę " Noc na Iwana Kupałę". Taką decyzję podjął przemyski oddział Związku Ukraińców w Polsce po ataku na greckokatolicką procesje, która szła ulicami Przemyśla.

- W związku z napaścią na procesję religijną oraz zastraszaniem przez „środowiska kibicowskie” i szowinistyczne w Przemyślu ukraińskiej mniejszości narodowej, na które brak jest należytej reakcji ze strony odpowiednich służb, co skutkuje stworzeniem zewnętrznego zagrożenia dla uczestników przedsięwzięcia, podjęliśmy decyzję o odwołaniu wydarzenia - poinformował ZUwP.

To tym święcie miał wystąpić ukraiński zespół Ot Vinta.


Interpelacja nr 5609
do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie stosunków polsko-ukraińskich w kontekście niewpuszczenia na terytorium Polski zespołu ukraińskiego Ot Vinta


Szanowny Panie Ministrze,

w dniu 3 lipca 2016 roku o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Granicznej wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. Tego dnia zespół „Ot Vinta” miał wystąpić w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”.

Pierwotnie zespół „Ot Vinta” miał wystąpić 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”, ale po ataku polskich „narodowców” na ukraińską procesję religijną o charakterze pokojowym prezydent miasta przekonał organizatorów, by odwołali koncert.

Komentując dla mediów tę spraw Pan Minister był uprzejmy powiedzieć: "Ja tak to oceniam, że organizator tej imprezy chciał przenieść awanturę z Przemyśla do Warszawy. W kontekście szczytu Paktu Północnoatlantyckiego i w kontekście tego, że za tydzień będziemy obchodzili 73. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich, ja nie zgodzę się na to, żeby w jakikolwiek sposób porządek publiczny, za który jestem odpowiedzialny, czy też bezpieczeństwo obywateli naszego kraju, zostało narażone."

Należy zatem wyjaśnić, że „awanturę” w Przemyślu wywołali nie muzycy, czy mieszkający tam Ukraińcy, ale agresywni polscy nacjonaliści. To dla Polski kompromitujące, że ulega szantażowi grup szerzących nienawiść na tle narodowościowym, a jej władze deklarują, że nie są w stanie zabezpieczyć stosunkowo niedużego wydarzenia, które nie miało pokryć się czasowo z szczytem NATO w Warszawie i obchodami rocznicy Zbrodni Wołyńskiej. Tym bardziej, że muzycy zespołu „Ot Vinta” deklarują się jako przyjaciele Polski, a większość ich piosenek ma lekką, często humorystyczna konwencję. Lider zespołu „Ot Vinta” jest grafikiem, który wykonał setki rysunków, w tym cykle poświęcone historii Ukrainy, przedstawiające ofiary Majdanu czy karykatury.

Działalność zespołu „Ot Vinta”, wspierającego demokratyzację Ukrainy, jest zbieżna z stanowiskiem polskich władz. W czasie Pomarańczowej Rewolucji w 2004 roku zespół włączył się w działania na rzecz demokracji stając się aktywnym uczestnikiem tych wydarzeń. W latach 2013-2014 lider zespołu, Jurij Żuravel, stał się jedną z twarzy EuroMajdanu, jest m.in. autorem rysunków Niebiańskiej Sotni czyli protestujących poległych w starciach z milicją w Kijowie w lutym 2014 r.

Muzycy zespołu „Ot Vinta” występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”, w 2014 r. wystąpili z koncertem w Warszawie, a w 2015 r. brali udział w Festiwalu „Ukraina w Centrum Lublina”. Według moich informacji, nigdy wcześniej zespół ten nie miał problemu z wjazdem do Polski, ani też jego członkowie nie zrobili nic, co pozwoliłoby uznać, że stanowią „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”.

Odmowa wjazdu do Polski dla muzyków zespołu „Ot Vinta”, zaangażowanego w walkę o suwerenną i demokratyczną Ukrainę, to niewątpliwie decyzja, która negatywnie wpływa na stosunki polsko-ukraińskie. Co więcej, pokrywa się to z aktami nienawiści wobec Ukraińców i Ukrainy.

W związku z powyższym, zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

Co spowodowało, że członków zespołu „Ot Vinta” uznano za „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”?
Skoro zespół „Ot Vinta” występował 20 razy w Polsce bez żadnych incydentów, na czym oparto twierdzenie, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa „obywateli naszego kraju”?
Kto w MSWiA podjął decyzję o nie wpuszczeniu muzyków (według ich relacji Straż Graniczna dostała takie polecenie z Ministerstwa)?
Jakie działania zamierza podjąć Pan Minister i podległe Panu służby w celu zwalczania aktów agresji w stosunku do mieszkających w Polsce Ukraińców?
Z wyrazami szacunku,

Marcin Święcicki, poseł PO
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Parubok Enej oraz opublikowany na portalu Ukraińcy: Poseł pyta ministra Błaszczaka o Ot Vinta
Oceń artykuł:

(0)