W Morągu byli amerykańscy zwiadowcy. Pokręcili się po mieście, do ratusza nawet nie zajrzeli. Ale przed burmistrzem się nie ukryli.
Amerykańscy wojskowi nie zajrzeli do ratusza, ale przed burmistrzem się nie ukryli.
— Żołnierze byli w szpitalu, pralni, zakładzie pogrzebowym — doskonale orientuje się w marszrucie amerykańskich wojaków Tadeusz Sobierajski, burmistrz Morąga.
am
Czego Amerykanie szukali w Morągu? Przeczytasz we wtorek w „Gazecie Olsztyńskiej”.
Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie antyamerykanin, Utworzony: 2010-02-09 23:15:22, IP: 83.9.*.*
dobre dobre...hahahahahha
zgłoś nadużycie Gość, Utworzony: 2010-02-09 20:10:35, IP: 95.48.*.*
A co już swędzi?
zgłoś nadużycie Marta18, Utworzony: 2010-02-09 19:43:35, IP: 88.156.*.*
Przyjechali już?
zgłoś nadużycie Pedobear rulez, Utworzony: 2010-02-09 16:13:26, IP: 88.156.*.*
http://www.pardon.pl/artykul/10804/
Cala Polska siemije sie z GO