Sobota, 23 września 2017. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Remis w Morągu, Kaczkan Huragan wyhamował łódzkiego Widzewa [zdjęcia]

2017-09-16 18:42:37 (ost. akt: 2017-09-16 18:51:09)
Morążanie na własnym stadionie zatrzymali rozpędzony Widzew Łódź

Morążanie na własnym stadionie zatrzymali rozpędzony Widzew Łódź

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

Widzew Łódź prowadzony przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudę przyjechał do Morąga po siódme z kolei zwycięstwo. Jednak w szlagierze 8. kolejki grupy 1 i III ligi Kaczkan Huragan zatrzymał kandydata do awansu do II ligi.

Rozpędzony Widzew (sześć kolejnych zwycięstw ligowych) przyjechał do Morąga po siódmy komplet punktów. Łodzianie świadomi siły morąskiego Huraganu przełożyli w tygodniu mecz pucharowy. Morążanie natomiast zagrali w Wojewódzkim Pucharze Polski i wygrali.

Przeciw łodzianom gospodarze wyszli w optymalnym składzie. Pierwszy kwadrans nie porwał. Każdy z zespołów miał po kilka rzutów rożnych i wolnych, ale najwięcej działo się w środkowej strefie boiska. Dopiero w 20. min goście oddali strzał na bramkę Mateusza Lawrenca, po drodze piłka trafiła w innego z łodzian, zmieniła tor lotu, ale wylądowała za morąską bramką. Później nasz bramkarz sam zafundował sobie kłopoty zbyt krótkim i niecelnym wybiciem. Zostawił pustą bramkę, futbolówka spadła pod nogi jednego z łodzian, ten strzelił na bramkę Kaczkana Huraganu, ale Lawrenc ustawił się na linii strzału i złapał piłkę. Później jeszcze dwa groźne wstrzelania w pole karne gospodarzy, ale na szczęście żaden z łodzian nie doszedł do podań.

Druga połowa zaczęła się dobrze dla łodzian. Przed szesnastką gości piłkę stracił Paweł Galik, widzewiacy wyprowadzili szybki kontratak, szkoda tylko, że przy ostatnim podaniu sędzia asystent nie zauważył ponadmetrowego spalonego i z tego Daniel Świderski zdobył gola dla gości.

Później znowu wydarzenia przeniosły się do środka boiska. Ale z upływem czasu Kaczkan Huragan uzyskiwał przewagę i coraz częściej gościł pod bramką Patryka Wolańskiego. Wpierw przed polem karnym za koszulkę pociągany był wychodzący na czystą pozycję Piotr Karłowicz. Ale już w 78. min w roli głównej wystąpił Joao Augusto. Brazylijczyk przed polem karnym wymanewrował dwóch rywali i z 17 metrów technicznym strzałem w górny róg pokonał bramkarza Widzewa. Później dwa razy gospodarzy od utraty gola uchronił Mateusz Lawrenc, najpierw sam na sam, następnie strzał z rzutu wolnego. Na koniec bohaterem ostatniej akcji mógł zostać Karłowicz, został wypchnięty na ostry kąt, mimo tego uderzył po długim rogu, ale piłka tuz obok słupka wyszła poza boisko.



Kaczkan Huragan Morąg – Widzew Łódź 1:1 (0:0)
0:1 – Świderski (52), 1:1 – Joao Augusto (78)
Kaczkan Huaragn: Lawrenc – Bogdanowicz, Maciążek, Szawara, Mroczkowski, Michałowski (46 Biedrzycki), Grabowski (46 Bogdański), P. Galik, Żwir (75 Parizotto), Bartkowski (46 Karłowicz), Joao Augusto
Polub nas na Facebooku:

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages